Czy w lipcu miasto utonie w śmieciach?

Uchwała rady miasta o powierzeniu aż na 20 lat odbierania odpadów komunalnych, przez specjalnie w tym celu powoływaną miejską spółkę, zostanie najprawdopodobniej uchylona przez wojewodę. Groźba monopolu została tymczasowo oddalona. Niestety czasu na przeprowadzenie przetargu jest dramatycznie mało. Tak to bywa, gdy traci się czas na etatystyczne i antyrynkowe eksperymenty.

Mimo wszystko wierzę, że burmistrz Czapla jako doświadczony polityk uwzględniał także taki scenariusz i prace nad przygotowaniem specyfikacji do przetargu są zaawansowane. Materia nie jest prosta, ustawa też nie jest idealna i doprecyzowana ale trudno na nią będzie zwalać winę za opóźnienia. Rzadko kiedy, tak jak w przypadku ustawy śmieciowej, vacatio legis wynosi 18 miesięcy. Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2012 r. a od 1 lipca 2013 r. odpady mają zbierać firmy wyłonione w przetargach. Cztery miesiące, które nam pozostały, to krótki okres, jeżeli uwzględnia się możliwość odwołań od wyniku przetargu. (więcej…)

Czy Marczewski odpowie za skandalicznie drogie śmieci w Turku?

Ceny śmieci w powiecie: miasto Turek 17 zł (13 zł) od osoby; gmina Turek 10 zł (5 zł) od osoby; gmina Brudzew 14 zł (7 zł) od osoby; gmina Władysławów (5,50 zł) od osoby; gmina Kawęczyn (7 zł) od osoby; gmina Tuliszków (7,50 zł) od osoby. Kto najgłośniej gardłował za ceną śmieci w Turku? Nie kto inny jak radny Marczewski z SLD!

MMM na siłę forsuje powstanie miejskiej spółki śmieciowej, drugiego PGKiM bis z zarządem i radą nadzorczą. Dodatkowo wbrew prawu chce tej spółce zagwarantować pozycję monopolisty! Tylko lewak może proponować likwidację konkurencji rynkowej i wprowadzać monopol publiczny. Odpowiedzialność za te pomysły oraz horrendalnie wysokie ceny śmieci w Turku ponosi bezpośrednio radny Marczewski. Niestety burmistrz Czapla uległ jego lewicowej argumentacji. (więcej…)

Mamo, a on mnie przezywa …

Mamo, a on mnie przezywa … czyli „poważna” debata radnych Marczewskiego i Antosika

Szczęśliwe musi być to miasto, w którym potencjalni kandydaci do fotela burmistrza prowadzą publiczną polemikę na temat poziomu komentarzy w Internecie. Zaiste, jest to najważniejsze wyzwanie stojące przed Turkiem. Marczewski skarży się na Czerwińskiego, Antosik na Marczewskiego, ten ostatni wytyka znowu koledze z rady, że … itd. itp. Chłopcy zapomnieli, że „kto się przezywa, tak samo się nazywa”.

Przyglądam się obecnie lokalnej scenie politycznej z dystansu, z perspektywy Poznania. Odległość ale i „dziekański urlop od lokalnej bieżącej polityki” pozwala na wiele spraw spojrzeć bardziej obiektywnie i dostrzec wcześniejsze zaniechania i błędy (także własne), popełniane przez wszystkich bez mała autorów turkowskiej sceny samorządowej. (więcej…)