Podpisanie aktu notarialnego i przejęcie gruntów pod centrum przesiadkowe w Turku to dopiero początek drogi. By obiekt nie stał się pustym dworcem, konieczna jest decyzja o uruchomieniu miejskiej lub miejsko-gminnej komunikacji publicznej obejmującej Turek i gminę Turek.

7 października 2025 roku w Urzędzie Miejskim w Turku podpisano akt notarialny dotyczący przejęcia przez Miasto Turek prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy ul. Kolskiej Szosie. Działka o powierzchni ponad 1,7 ha, położona na terenie dawnej kolejki wąskotorowej, stanie się miejscem budowy nowoczesnego centrum przesiadkowego. Dokument podpisali burmistrz Turku Romuald Antosik, starosta kaliski Jan Kłysz oraz wicestarosta Paweł Kaleta.

Miasto nabyło teren z 50-procentową bonifikatą, płacąc 463 tys. zł. Przejęcie gruntów poprzedziły liczne uzgodnienia i uchwały, a także opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego inwestycji.

Centrum przesiadkowe a komunikacja publiczna

Budowa centrum przesiadkowego to ważny, lecz dopiero pierwszy krok. By inwestycja miała sens, za nią powinna pójść decyzja o stworzeniu miejskiej lub miejsko-gminnej komunikacji publicznej, która połączy miasto i gminę Turek. Bez tego nowy obiekt może pozostać jedynie punktem przesiadkowym dla nielicznych kursów dalekobieżnych.

Dziś oferta przewoźników jest ograniczona – Polonus realizuje pojedynczy kurs w kierunku Warszawy przez Łódź, a PKS Konin utrzymuje zaledwie kilka połączeń z Turkiem. Termin uruchomienia nowych linii przez samorząd województwa wciąż nie jest znany.

Podpisanie aktu notarialnego to symboliczny, ale ważny krok w kierunku przywrócenia komunikacyjnej spójności Turku. Jednak dopiero realne połączenia autobusowe uczynią z centrum przesiadkowego serce lokalnego transportu, a nie tylko pusty dworzec.

Dariusz Młynarczyk

wizualizacja centrum przesiadkowego w Turku (dworca autobusowego)
Wizualizacja centrum przesiadkowego w Turku